Pozwolę sobie odświeżyć wątek... Targają mną wątpliwości. Moje obydwa koty są niewychodzące. I nie jestem jeszcze zdecydowana czy jest sens szczepić na wściekliznę. Może wyjdę na głuptaska , ;p , ale- jak będziemy jeździć do WETa środkami komunikacji publicznej... to powinnam zabezpieczyć koty szczepieniem przeciwko wściekliźnie? Czy jeśli to ich jedyny kontakt ze światem na zewnątrz to powinnam? Czy w tym wypadku to bez znaczenia/sensu?
z tego co nam wet powiedzial to jezeli kot nie wychodzi na zewnatrz tzn nie chodzi o wyjscie do lekarza to nie ma takiej potrzeby .
Nasz zostal zasczepiony poniewaz wychodzi do ogrodu pod kontrola nasza tzn na szeleczkach .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach