Sama chciałam zakładać ten temat już jakiś czas temu, ale wiecznieczasu brak .
Montana ja mam to samo . Jeżdżę konno od 6 roku życia, czyli już 16 lat. W przyszłym semestrze będę robić instruktora .
Nigdy nie czułam strachu obcując z końmi. Nigdy nie zostałam ani kopnięta ani ugryziona. No raz mi stanęła pewna poczciwa starsza klacz na palucha, ale to tam pikuś. A spadłam... niezliczoną ilość razy... Dzięki mojemu pierwszemu ambitnemu trenerowi, który uczył mnie i moją przyjaciółkę skoków, gdy miałyśmy obie po 9 lat . Podczas godzinnego treningu spadałyśmy nawet po 4,5 razy . Nigdy mnie to nie zraziło, otrzepuję się i wsiadam z powrotem .
Dorszko polecam Klub Jeździecki Arat pod Wrocławiem. Spędziłam tam sporo wakacji na obozach jeździeckich .
Dla chętnych popróbowania sił z okolic Poznania polecam stajnię w Puszczykowie no i w Swadzimiu, gdzie sama obecnie jeżdżę .
I moja wielka miłość
Proszę zwrócić uwagę, że się uśmiecha
I moja wielka miłość numer dwa
_________________ Ola i Harita
Friends are like Angels, who lift our feet when our wings have trouble remembering how to fly.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach