Wysłany: 9 Maj 2010, 13:23 Demon - Już ma nowy dom :)
Kochani...
Mamy do oddania za symboliczną złotówkę jednego pieska. Demon ma dysplazję stawów biodrowych typu a. U owczarków to schorzenie jest bardzo częste i może pojawić się w każdej hodowli. Dysplazja typu a wcale nie oznacza, że pies będzie kaleką. Tym bardziej, że została rozpoznana w tak młodym wieku. Demona po prostu trzeba będzie częściej kontrolować u weterynarza, zapewniając mu odpowiednią opiekę. Jeśli będzie odpowiednio prowadzony, dysplazja nie będzie postępować.
Demek jest bardzo kochany. Mieszka z nami w domu, jest nauczony czystości. Skłonnością do zabawy wcale nie odbiega od reszty szczeniąt i jest bardzo ciekawski . Czasami coś spsoci, jak to dzieciak, ale na ogół jest bardzo grzeczny. Bez problemu będzie mógł żyć z kotem, Harita bardzo go interesuje . W swoich podchodach nie jest agresywny i natarczywy.
Szukamy odpowiedzialnych ludzi, którzy mogliby go przygarnąć pod ciepły wypełniony miłością dach. Kontakt najlepiej na email.
Foto
[/b]
_________________ Ola i Harita
Friends are like Angels, who lift our feet when our wings have trouble remembering how to fly.
Ja się na tym nie znam. W wyniku badania jest napisane:
"RTG stawów biodrowych: Podejrzenie rozwijającej się dysplazji stawów biodrowych [..]. Na zdjęciu w projekcji z dystrakcją oraz klinicznie luźność obu stawów"
Na dzień dzisiejszy jest uznany za dysplastycznego. Nie wiadomo jak to się dalej rozwinie. Wiadomo, że trzeba będzie o niego bardzo dbać.
_________________ Ola i Harita
Friends are like Angels, who lift our feet when our wings have trouble remembering how to fly.
A chód ma normalny, ma jakieś problemy przy wstawaniu po dłuższym odpoczynku, bądź zabawie? Jest jeszcze tak że wystarczy źle psa ułożyć do prześwietlenia i może wyjść że pies jest dysplastykiem. Niejednemu psu tak stwierdzeno, dobrze jest to skonsultować ze specjalistą, np we Wrocławiu jest dobry specjalista, niejednego psa uratował przed krojeniem bo okazało się że pies był źle ułożony do zdjęcia.
Obojętnie co będzie o jego stawy będzie trzeba dbać, a jeśli faktycznie ją ma to im wcześniej rozpoznana tym lepiej dla niego, być może będzie można mu pomóc tylko farmakologicznie bez krojenia psiaka.
zresztą literke dysplazji można tak naprawde dopiero określić w wieku kiedy pies jest dorosły, zwykle ok 14 miesiąca znów się prześwietla i wówczas wszystko wiadomo.
No właśnie nie porusza się normalnie... Jak idzie to lekko zarzuca zadem...
Co do weterynarza to byliśmy we Wrocławiu na klinikach właśnie, u dr Siembiedy. To specjalista radiolog. Na razie kroić nie kazał.
_________________ Ola i Harita
Friends are like Angels, who lift our feet when our wings have trouble remembering how to fly.
to skoro byliście u niego to wszystko w porządku, i jak narazie nie będzie trzeba go kroić to dobrze.
Biedaczek, im wcześniej rozpoznane tym lepiej, przyszły właściel będzie musiał będzie musiał o niego dobrze dbać i najlepiej, żeby nie chodził po schodach, więc musi znaleść dom z ogrodem albo mieszkanko z windą, bo nikt tak ciężkiego psa nie będzie wnosił na rękach kilka pięter, oczywiście dysplazja to nie wyrok i normalnie można z niż żyć, częśto psy z bardzo ciężką dysplazją żyją tak jakby wogóle jej nie miały
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach